BIK to nie czarna lista

BIK-to-nie-czarna-lista

Słowo BIK u wielu osób budzi szybsze bicie serca, a niesłusznie. Pod tym skrótem nie kryje się czarna lista dłużników. BIK powstał w zupełnie innych celach.

BIK powszechnie nie cieszy się dobrą sławą. To dlatego, że coraz więcej firm pożyczkowych reklamuje swoje produkty jako wolne od BIK właśnie. To takie reklamy sprawiają, że BIK jako instytucja ma czarny PR. Tymczasem BIK, czyli Biuro Informacji Kredytowej, nie jest żadną czarną listą, na której znajdziemy najgorszych dłużników. Wręcz przeciwnie – BIK to instytucja powołana do innych celów.

Podstawowym zadaniem Biura Informacji Kredytowej jest gromadzenie informacji kredytowych dotyczących różnych konsumentów (kredytobiorców). Co istotne, BIK zajmuje się ciągłym gromadzeniem tych informacji, niejako monitoruje sytuację na rynku. Zadanie BIK to dostarczanie sprawdzonych i pewnych informacji po to, aby zwiększać bezpieczeństwo obrotu gospodarczego poprzez większą transparentność. Jakie informacje znajdziemy w tym rejestrze?

Wbrew legendom i mitom BIK nie służy do stygmatyzowania kredytobiorców, a do odzwierciedlania stanu faktycznego na temat ich zadłużenia. Dlatego też w tym rejestrze znajdziemy informacje na temat historii kredytowej danego konsumenta. Będą to informacje na temat byłych pożyczek i kredytów, a także tego, w jaki sposób zostały one uregulowane. W BIK znajdują się także informacje na temat bieżących zobowiązań. Należy dodać, że BIK wystawia również swój scoring kredytobiorcom – w ten sposób znacznie ułatwia pracę bankom, które właśnie z tego rejestru informacji korzystają w pierwszej kolejności. Dla banków informacje z BIK to punkt wyjścia dla weryfikacji każdego klienta. Inaczej wygląda sytuacja firm pożyczkowych, które w powszechnym mniemaniu do BIK obowiązku zaglądać nie mają. W praktyce jednak bardzo wiele z tych firm (zwłaszcza duże podmioty) do BIK i tak zaglądają.

Na koniec warto wyjaśnić, czym jest czarna lista dłużników, tak aby to pomieszanie pojęć było jeszcze bardziej wyłuszczone. Otóż, czarna lista dłużników służy do umieszczania informacji na temat tylko niespłaconych zobowiązań. Na czarnej liście siłą rzeczy znajdziemy tylko negatywne informacji, a umieszcza się na niej dłużników tylko w ostateczności. BIK z kolei nie jest czarną listą dlatego, że są tam wszystkie dane (pozytywne i negatywne) i są one wprowadzana na bieżąco, a nie na żądanie wierzyciela.